Zachwyty nad architekturą mieszczańskich kamienic, willi a przede wszystkim pałaców zamożnych przedsiębiorców XIX – wiecznej Łodzi są powszechne. Mówi się o nich używając nazwisk właścicieli: Scheiblerów, Poznańskich, Geyerów tudzież wielu innych - i słusznie. Kogoś tu jednak brakuje. Czyż twórcy tych dzieł, stanowiących o atrakcyjności dzisiejszej Łodzi zasłużyli na zapomnienie? Zastosujmy sprawdzian nazwy ulicy, czy placu, zobaczmy, kogo ze swoich współtwórców miasto uhonorowało.
Jest oczywiście ulica Hilarego Majewskiego, którego podpis nosi ponad pół tysiąca realizacji architektonicznych Łodzi. Ulica wciśnięta w kąt Łodzi, na skraju powiatu zgierskiego, ma się wrażenie, że na odczepkę. Powstaje jednak pasaż jego imienia, między Włókienniczą (dawną Kamienną) przy której p. Majewski postawił swoją kamienicę, a ulicą Jaracza (d. Cegielnianą). Majewski był bardzo pracowitym i zasłużonym architektem, mimo iż ocenia się, że tylko około 20% podpisanych przezeń projektów było wynikiem jego pracy. Jako architekt posiadający uprawnienia oraz znający prawo budowlane był niezbędnym pomostem dla bardzo wielu konceptorów. Oddawali mu swe prace, które kopiował z naniesieniem niezbędnych dla przyjęcia uściśleń i oddawał jako swoje, zatrzymując jakiś procent honorarium. Tak się to odbywa i dziś, gdy zdolny, a nieposiadający uprawnień inżynier, lub budowlaniec, czy też sam inwestor chce realizować swój projekt. Nie miejmy więc uprzedzeń do Hilarego Majewskiego; choć trzeba przypomnieć jego udział w rusyfikacji. Mianowicie projekt cerkwi pod wezwaniem Aleksandra Newskiego, (absurdalnego „świętego”, nawet jak na obyczaje prawosławia w tej dziedzinie), postawionej jako dziękczynienie za ocalenie z zamachu cara – okupanta. Cerkiew z punktu widzenia architektonicznego bardzo udana, Majewski włożył w jej projektowanie, z ikonostasem włącznie cały swój talent. Równie udanym obiektem jest willa Ludwika Grohmana, przedsiębiorcy ze spolonizowanej rodziny niemieckiej. Hilary Majewski zaprojektował mu willę w duchu włoskiego renesansu, lekką, wielokorpusową. Bogatą w formy bez przytłoczenia, znakomicie osadzoną w otoczeniu. Na ulicy Piotrkowskiej pod numerem 77 stoi nieduża kamienica jego projektu z pięknymi konchami wieńczącymi okna i paradą putt podtrzymujących fryz pod dachem.
Jest oczywiście ulica Hilarego Majewskiego, którego podpis nosi ponad pół tysiąca realizacji architektonicznych Łodzi. Ulica wciśnięta w kąt Łodzi, na skraju powiatu zgierskiego, ma się wrażenie, że na odczepkę. Powstaje jednak pasaż jego imienia, między Włókienniczą (dawną Kamienną) przy której p. Majewski postawił swoją kamienicę, a ulicą Jaracza (d. Cegielnianą). Majewski był bardzo pracowitym i zasłużonym architektem, mimo iż ocenia się, że tylko około 20% podpisanych przezeń projektów było wynikiem jego pracy. Jako architekt posiadający uprawnienia oraz znający prawo budowlane był niezbędnym pomostem dla bardzo wielu konceptorów. Oddawali mu swe prace, które kopiował z naniesieniem niezbędnych dla przyjęcia uściśleń i oddawał jako swoje, zatrzymując jakiś procent honorarium. Tak się to odbywa i dziś, gdy zdolny, a nieposiadający uprawnień inżynier, lub budowlaniec, czy też sam inwestor chce realizować swój projekt. Nie miejmy więc uprzedzeń do Hilarego Majewskiego; choć trzeba przypomnieć jego udział w rusyfikacji. Mianowicie projekt cerkwi pod wezwaniem Aleksandra Newskiego, (absurdalnego „świętego”, nawet jak na obyczaje prawosławia w tej dziedzinie), postawionej jako dziękczynienie za ocalenie z zamachu cara – okupanta. Cerkiew z punktu widzenia architektonicznego bardzo udana, Majewski włożył w jej projektowanie, z ikonostasem włącznie cały swój talent. Równie udanym obiektem jest willa Ludwika Grohmana, przedsiębiorcy ze spolonizowanej rodziny niemieckiej. Hilary Majewski zaprojektował mu willę w duchu włoskiego renesansu, lekką, wielokorpusową. Bogatą w formy bez przytłoczenia, znakomicie osadzoną w otoczeniu. Na ulicy Piotrkowskiej pod numerem 77 stoi nieduża kamienica jego projektu z pięknymi konchami wieńczącymi okna i paradą putt podtrzymujących fryz pod dachem.
1. Dzieło Hilarego Majewskiego - kamienica Maksymiliana Goldfedera przy ulicy Piotrkowskiej 77.
2. Koncha wieńcząca okno kamienicy przy ulicy Piotrkowskiej 77.
3. Szalejące putta pod gzymsem i kimationem kamienicy przy ulicy Piotrkowskiej 77.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz